Drodzy czytelnicy.

Tuż przed świętami oddajemy w Wasze ręce kolejny, 31numer Stefana. Za nami 3 miesiące pracy: wymyślania co by Was interesowało, o czym chcielibyście poczytać, potem pisanie, pisanie, pisanie, redagowanie, zabawa korektorska, wreszcie komputerowy skład i druk, ufff.... A efekt? 76 stron różności wszelakich. Każdy znajdzie coś dla siebie! Poczytajcie sami. Już wkrótce Stefan będzie dostępny na naszej stronie. Tradycyjna gazeta wyprzedała się na pniu!

Ps. Cała redakcja Stefana życzy wszystkim czytelnikom wspaniałych świat Bożego Narodzenia i udanego powitania Nowego Roku!